Dziś temat inny niż zazwyczaj na tym blogu. Bo dziś chciałam Wam napisać o jednej z moich ulubionych ilustratorek.
Pierwszy raz z pracami Victorii Francés miałam do czynienia, czytając już nieistniejący magazyn internetowy „Czarna Perła” ok. 2011 r.
Jak zobaczyłam te obrazy… Pełen zachwyt! Już dawno nic mi się tak nie podobało. Mroczne, gotyckie, opowiadające niesamowite historie!
Gdy patrzy się na zdjęcia autorki, widać, że jej własny styl ubioru idealnie współgra z tą estetyką.
Zagłębmy się trochę bardziej w jej twórczość i historię.
Urodzona w 1982 roku w Walencji. Dorastała w Galicji. Uczęszczała do Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych San Carlos po powrocie do Hiszpanii.
Inspirują ją pisarze tacy jak: Edgar Allan Poe, Anne Rice, H.P. Lovecraft, Bram Stoker, Goethe, Oscar Wilde, Victor Hugo, Charles Baudelaire, Stephen King oraz artyści, tacy jak m.in. Brian Froud, Alan Lee czy Joseph Vargo,
a także muzyka zespołu Dark Sanctuary. Te inspiracje (moim skromnym zdaniem) bardzo widać w jej pracach.
Wydała kilka albumów ze swoimi ilustracjami, wiele plakatów, a także kalendarze na lata 2006/ 2007.
Pierwszy album Favole wydała w 2003 r.
Nie udało mi się znaleźć jakoś zaskakująco dużo informacji na jej temat, zwłaszcza na polskich stronach. Skąd wnioskuję, że bardzo broni swojego życia prywatnego.
Udało mi się jednak znaleźć bardzo ciekawy wpis z „Fandomu” do którego link Wam tu zostawiam:
https://theater-of-the-arts.fandom.com/wiki/Victoria_Franc%C3%A9s
Od lat dochodzą do mnie słuchy, że np. plakaty z dziełami tej ilustratorki „straszą”, budzą niepokój, że „jakby się ktoś obudził z jedną z jej postaci nad głową, to zacząłby krzyczeć”.
Ja tak nie uważam. Mnie fascynują! Dla mnie są przepiękne.
Jakież było moje zdziwienie, gdy od bodajże 2012 roku plakaty z jej ilustracjami były dostępne w pewnej gazecie. Z radością je kolekcjonowałam, by ozdobić nimi swój pokój. Przepięknie wyglądały m.in. w moich antyramach. Po dziś kocham sztukę Victorii Frances. Choć już dawno nie interesowałam się jej nowymi dziełami. „Stare” mają specjalne miejsce w moim sercu i czuję do nich niezwykły sentyment.
Ta ilustratorka to nie jedyna z moich ulubionych twórców tego typu dzieł. O czym będziecie się mogli przekonać, jeśli zostanę „w tej serii” opisywania ilustratorów.
Zostawiam Wam kilka z moich ukochanych obrazów. Victorii Frances.
Może i Wam się spodobają.





